ROK 2007

… i powoli wchodziliśmy w kolejny rok istnienia Bazy. Był to już 7 rok. W pierwszych miesiącach 2007 z Bazy odeszła Marta. Pomału ludzie przyzwyczajali się do nowego wizerunku audycji. Nie wywoływaliśmy już takich emocji jak jeszcze w grudniu. Na przełomie wiosny i lata w programie pojawił się nowy głos na antenie. Należał on do Ewy Kielar. Co drugą niedziele Ewa przez godzinkę czarowała poezją w Jej interpretacji. Do tego dochodziły piosenki z mojego plecaka muzycznego. Wszystko świetnie ze sobą się łączyło. Jednak po kilku miesiącach Ewa przeniosła się do Krakowa a Baza na powrót stała się muzyczno słowna – bez poezji.
Cofając się jeszcze w czasie (do wakacji) w ostatnią niedziele lipca 2007 roku z okazji 40 urodzin Pana Grzegorza Turnaua ogłosiłem wyniki plebiscytu na najpopularniejsze piosenki Pana Turnaua (tzw.”turnauki”) to zestawienie po zsumowaniu głosów naszych słuchaczy było następujące:
1. Znów wędrujemy
2. Bracka
3. Między ciszą a ciszą
4. Rozmowa z kobietą bez twarzy
5. Cichosza
6. Naprawdę nie dzieje się nic
7. Tutaj jestem
8. Jak linoskoczek
9. Piosenka dla ptaka
10. Pamięć
11. Takiej drugiej nocy/Kto chce bym go kochała
12. Kawałek cienia
13. Krótka bajka
14. Louloudi/Kwiat
15. Konwalie,Bzy albo pet
16. Liryka, liryka
17. Wiem
18. Przez siedem mórz/To tu to tam
19. Sowa
20. Życia modele/11:11

To też pięknie grało ! I wygrała naprawdę świetna piosenka Pana Grzegorza ! Dziękuje za głosy i za świetny wybór.
W listopadzie też na poważnie zająłem się Bazowym blogiem dostępnym pod tym linkiem: http://www.radiocentrum.pl/audycje/baza_ludzi_z_mgly/blog/ od tamtej pory do dnia dzisiejszego wpisuje tam playlisty naszych co niedzielnych spotkań a także informacje dotyczące ciekawych wydawnictw oraz recenzje koncertów na których Baza Ludzi z Mgły była.

Z muzycznych radości pod koniec 2007 roku dostaliśmy przedpremierowo (na półtora roku przed oficjalną premierą !) nowe wydawnictwo Roberta Kasprzyckiego zatytułowane „Piosenki i Nie”.

A już na zupełny deser w końcu po 2 latach ciszy odezwał się Darek Witowski. Oto co napisał:

„Wszystko zaczęło się w mojej głowie jeszcze podczas studiów. Lata 80-te, dwa programy w TV i trzy w radiu. Właśnie… trzy. W tym magiczna „Trójka” . Akademik i dwie gitary na wszystkie 10 pięter, na 130 pokoi, na ponad 500 osób. Z tego 80% wrażliwych i poszukujących. A w sklepach zero muzyki dla bardzo wrażliwych.
Tak zaczęło się moje granie Krainy.Gitara brzmiała nie raz każdej nocy, aż po świt… Grałem, śpiewałem SDM-iki, Bez Jacki, Wolne Bukowiny i mnóstwo turystycznych pieśni. Pisałem wiersze, śpiewało je tak wielu przyjaciół ze studiów…
Po studiach praca a w sercu wciąż Krainowo…
Pracując w roku 1999 w IV LO w Rzeszowie miałem zaszczyt uczyć m.in. Weronikę Wawrzkowicz – wtedy w Radiu Centrum, dziś w Radiu PIN w Warszawie. To jej zwierzyłem się ze swoich pomysłów na audycje Krainową.To Ona umówiła mnie na pierwsze spotkanie w Radiu. Tam przygotowałem serie scenariuszy na kilka pierwszych audycji, odbyłem próby głosu, a potem już tylko zajawka Bazy…i pierwsza audycja – 1 kwietnia 2000 r niedziela, godz.8 rano.
Ponieważ sam nie umiałem być sobie realizatorem szef Radia wyznaczył mi dwóch, całkiem sympatycznych facetów: Roberta Fronczyka i Irka Jareckiego. Obu bardzo dziękuję ale Irkowi szczególnie-lecz o tym później.
Ponieważ moja płytoteka w kwietniu 2000 roku liczyła z 10 płyt postanowiliśmy grać piosenki Łagodne na przemian z popowo-rockowymi acz przyjemnymi.
Czas mijał…
W drugim roku pojawiła się Szóstka Bazowych Liści Bukowych. A nade wszystko przybywało muzyki…
Rosła liczba listów, kartek, telefonów, maili z dobrym słowem… Przybywało gości na antenie…
Pojawił się nasz blog… Wreszcie koncert SDM-u w Filharmonii w Rzeszowie i nasza Przyjaźń z Myszkowskim, Ziemianinem i SDM-em. I ten niezapomniany koncert w Muszynie!!!
Czas mijał…
Odszedłem z audycji jak mgła opadająca przed letnim, upalnym dniem…
Odszedłem nie mówiąc nikomu słowa. Naprawdę nikomu! A wiedzieli o tym wszyscy.
Odszedłem do swoich szarych spraw. Towarzyszy mi tylko moja muzyka- w samochodzie, w domu, w sercu gra zawsze.
Te kilkaset płyt z MOJA muzyką, które sam kupiłem, za własne pieniądze gdy prowadziłem Bazę odeszły ze mną. Są tylko moje. Kochane!!! Będą mi grały zawsze. Mało tego.Ja wciąż je kupuje. Może kiedyś się przydadzą, może kiedyś razem ze mną wrócą do Bazy… Dziś jeszcze nie mam sił by zasiąść przed mikrofonem. Dziś jeszcze wciąż czuję się wypalony życiem. Dziś wciąż w głowie nie mam tej wrażliwości.
Nie mógłbym tak jak dawniej mówić o Miłości gdy w nią nie wierzę. Nie mógłbym jak dawniej mówić „nie martw się, wszystko będzie dobrze” bo sam w to nie wierzę i nie puszczę na antenie „czas zabija rany…” póki sam tego nie doświadczę.
Dziś pracuję ponad siły, 12-14 godzin dziennie, piszę książki do pracy zawodowej. I tylko muzyka w sercu moim gra…
I tak będzie nawet gdy zawitam na niebieskie połoniny.
Przeczytałem wszystkie wpisy w Księdze Gości.I te dobre i te złe. Za dobre dziękuję a złe… Przyjdź człowieku do Bazy i zrób to lepiej. Trwaj tyle lat i dawaj ludziom to na co każdej niedzieli czekają. Nie masz pomysłu? Muzyki? Słowa? A może i dobrej woli… Więc daj spokój.
Cieszę się, że jest „głos” w miejsce mojego w audycji. Niech rozwija i kształtuje swoją wrażliwość. Pozwólmy JEJ sięgać szczytów Krainy.
A Irkowi dziękuję za te kilka lat. Przeczytałem Twoje wpisy i bije z nich ogromny żal do mnie, że odszedłem. Irku, obiecuje Ci, że kiedyś wrócę. Może na początek na 1 program na 1-2 miesiące, obiecuję. Dziękuję Ci że trwasz. I mam trochę i własnej satysfakcji, że może i dzięki mnie pokochałeś tak bardzo tę muzykę.
I dziękuję Ci, że wyszedłeś z cienia, że mówisz na antenie o tym co czujesz.
Pamiętasz, zawsze Ci mówiłem, że jesteś najlepszym realizatorem, że jesteś najbardziej sumiennym i odpowiedzialnym pracownikiem tego radia. I nie mówiłem Ci, że jesteś moim przyjacielem.Nie potrzebowałem Ci tego mówić bo mówiłem Ci wszystko co mnie boli, co cieszy… Jak przyjacielowi. Byłeś nim choć o tym nie mówiliśmy. I zawsze będziesz.
I mam prośbę… nie zmieniaj się.
A ja do Bazy wrócę. Kiedyś… Może wnet…
Życie jest takie krótkie…
I pozdrawiam moich, naszych wszystkich słuchaczy Bazowych.
Kochajcie Bazę bo to Wasz – Nasz program.
Zza światów, zza mgły, w 7 rocznicę Bazy… Darek Witowski”

Na wieki wieków AMEN 😉
No i nie było zmiłuj… po takim namaszczeniu wziąłem się do roboty ze zdwojoną siłą !!!

 

BAZOWA POETYCKA PŁYTA ROKU 2007

Piękne czasy kiedy jeszcze Facebook nie rządził tak bardzo naszym głosowaniem. Ten plebiscyt z 2007 roku był pierwszym naszym wspólnym przedsięwzięciem wręcz dziewiczym, dlatego jego wyniki były zbliżone najbardziej do moich prywatnych ulubionych płyt 2007 roku.

AGA ZARYAN – UMIERA PIEKNO (miejsce 1)

Zaryan

Czy smutek może być piękny ? Czy smutek może wprawiać w zachwyt ? Tak może ! Najlepszym na to przykładem jest ta płyta. Płyta ukazała się z okazji obchodów 63 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Na albumie znajduje się dziewięć utworów autorstwa Krystyny Krahelskiej, Józefa Żywiny, Anny Świrszczyńska, ks. Jana Twardowskiego, Miry Grelichowskiej oraz Elżbiety Szemplińskiej. Autorem muzyki i aranżerem wszystkich utworów jest wieloletni partner artystyczny Agi Zaryan – Michał Tokaj. Płyta we wspaniały sposób pokazuje nam Powstanie Warszawskie i biorących w nim Polaków. Pokazuje ich jak zwyczajnych ludzi… czasem zakochanych, czasem smutnych, czasem uwikłanych w troski dnia codziennego, którym niestety przyszło żyć w tragicznych powstańczych okolicznościach. Z czystym sumieniem i z całego serca polecam wszystkim ten album !

1.Kalinowym mostem chodziłam (sł. Krystyna Krahelska) – 05:02
2.Warszawa widziana po raz trzeci (sł. Elżbieta Szemplińska) – 04:31
3.Wiersz o nas i chłopcach (sł. Krystyna Krahelska) – 05:57
4.Miłość (sł. Krystyna Krahelska) – 05:06
5.Żoliborz (sł. Mira Grelichowska) – 04:33
6.Umiera piękno (sł. Anna Świrszczyńska) – 04:28
7.Kolęda warszawska (sł. Józef Żywina) – 03:48
8.Piosenka o powstaniu (sł. ks. Jan Twardowski) – 03:31
9.Miłość (repryza) (sł. Krystyna Krahelska) – 03:16

Aga Zaryan – wokal
Michał Tokaj – fortepian
Michał Barański – kontrabas
Łukasz Żyta – perkusja

Rok wydania: 2007
Wydawnictwo: Muzeum Powstania Warszawskiego, Cosmopolis
Oficjalna strona: http://www.zaryan.com

ROBERT KSPRZYCKI – PIOSENKI I NIE (miejsce 2)

R. Kasprzycki

Zawsze w Bazie cieszymy się, jeśli możemy prezentować „coś” czego jeszcze nie ma 🙂 Tak było kilka lat temu, kiedy Darek Witowski przyniósł do studia na kilka miesięcy przed sklepową premierą podwójny album „Objazdowe kino” Starego Dobrego Małżeństwa, tak też było kiedy cieszyliśmy się przedpremierowo płytką „Agacie Budzyńskiej – przyjaciele” i tak też było w tym roku, kiedy to Robert Kasprzycki podesłał nam swoje nowe wydawnictwo „Piosenki i nie” (książkę z płytą). A tak Robert Kasprzycki przybliża zawartość „Piosenek i Nie”:
„Skąd w tytule powyższego tomu wzięły się „Piosenki” mniej więcej wiadomo – przy części tekstów umieszczono symbole gitarowych akordów, co jednak oznacza „i Nie” – sam nie wiem. Czy są to wiersze, rymowanki czy formy przekątne? Hm, mam nadzieję, że raczej wiersze. Zresztą nawet większość piosenek powstawała jako „gotowy tekst z dodaną muzyką”, dlatego też akordy umieściłem obok wersów, nie nad nimi – tak by można je było czytać także w wersji „suchej”. Jedynym elementem łączącym zamieszczone powyżej teksty, jest fakt, iż niemal wszystkie zostały napisane w Krakowie, w latach 1989 – 2006. Trudno nawet powiedzieć, że napisał je ten sam człowiek – wbrew obowiązującym ostatnio trendom zakładam jednak u siebie pewną twórczą ewolucję. Jeśli natomiast prawdziwa jest teza, że poetą coś pisze, że poeta jest tylko piórem duchów, wygodnie mi będzie zrzucić wszystko na genius loci Krakowa – gdyż jakkolwiek banalnie to zabrzmi – „Piosenki i nie” zacząłem pisać dopiero tutaj, po przyjeździe na studia w Roku Pańskim 1989.”

Co tu dużo pisać. Pięknie wydane wydawnictwo Roberta Kasprzyckiego cieszy oczy, uszy i dusze. Nie będę się zbytnio rozpisywał nad twórczością Roberta K. nie czuje się uprawniony do tego chociaż mnie osobiście ona się bardzo podoba czego wyrazem na pewno jest stała obecność Artysty w Bazie Ludzi z Mgły. Poniżej za to przytaczam opinię trzech bardziej uprawnionych osób do wygłaszania tego rodzaju  zdań. Są to: Jacek Kaczmarski, Mirosław Czyżykiewicz i Andrzej Sikorowski.

Mirosław Czyżykiewicz:
Robert Kasprzycki przeciwstawia się powszechnemu rozumieniu piosenki jako rozrywki. Daleki jest od tego, żeby szukać w oczach publiczności zwierciadła dla samego siebie. Nie poddaje się łatwo zadowoleniu. W swoim wierszopisaniu opiera się tyle o pewne konwencje literackie, ile o życie. Wydaje się, że jedno i drugie zna biegle.
Z natury jest sceptykiem, ale zarazem piewcą piękna rzeczy zwykłych, powszechnych. Staranie dobierane słowa Jego piosenek i wierszy nasycone są (wbrew pozorom) wysokim gatunkiem uczucia. Kasprzycki nie stroni jednak od autoironii. Czasem zakłada maskę. Jest skłonny do wykwintnych żartów. Kiedy trzeba – potrafi zgrabnie bawić się słowem. Zazwyczaj jednak „rzeźbi” w twardym materiale. Pisze precyzyjnie i jasno, i …słyszy się w tym muzykę. Unika moralizatorstwa i nadmiaru wniosków. Jest świetnym obserwatorem. W zasadzie uprawia poezję obrazu – powściągliwą, a chwilami nawet surową. Na tym tle zaskakująco brzmią wzruszające, mocno natężone emocjonalnie, bardzo bezpośrednie wiersze.
Robert Kasprzycki w sposób niezwykle świadomy, szuka własnej drogi do indywidualnego opisu świata. Należy do tych nielicznych w swoim pokoleniu, majstrów piosenki, dla których ważna jest zwięzłość, klasyczny styl i forma.

Andrzej Sikorowski:
Robert Kasprzycki pisze piosenki. Rytmiczne jak puls naszej codzienności, gorzkie czasem jak pierwszy pocałunek, czasem słodkie jak niebiańska szklanka herbaty. W tych tekstach jest rozterka, wątpliwość, ale też nadzieja człowieka końca wieku – inteligenta, któremu erudycja ciąży czasem jak młyński kamień. Więc śpiewa by nie zwariować. A ja słucham i czytam na przemian i wzruszam się.
I dziękuje Robertowi za te słowa

Jacek Kaczmarski:
„Robert K., syn Eugeniusza (…) niepewny Hamlet, prawie Edyp (…) Hans Castrop. Górnik spod Macondo” znany powszechnie pod nazwiskiem Kasprzycki jest lirykiem autoironicznym. Zbyt dobrze zdaje sobie sprawę z wagi podejmowanych tematów by stawić im czoła bez tarczy zgryźliwego uśmiechu. Nie chroni ona jednak jego piet Achillesowych – potężnych i tragicznych antenatów – Brodskiego, Gałczyńskiego, Bursy, Wojaczka. Z nich jego wewnętrzne napięcie, choć złagodzone krakowską i (jak mniemam) niechęcią do stawiania spraw na ostrzu noża: „albo-albo”. W końcu Nitzsche powiedział, że myśl o samobójstwie jest nie lada pociechą, dzięki której niejedną noc można spać spokojnie. Tyle, że powiedział to po czym zwariował. Jest w poezji (i nie) Roberta Kasprzyckiego pewna szlachetna staroświeckość, zaskakująca u młodego (stosunkowo) poety. Pieczołowitość dla szczegółu (który nie jest rekwizytem), nieustające rozstrzyganie między skończonością i nieskończonością człowieka i nieludzkiego świata. No, ale w Krakowie nawet niemowlęta noszą w sobie wieki Tradycji.

Do książki „Piosenki i Nie” dołączona jest płyta CD z zapisem koncertu Roberta Kasprzyckiego, który odbył się 30 czerwca 2007 roku w Radiu Kraków. Na płycie jest 16 piosenek, z czego 12 nigdy wcześniej nie było publikowanych !!!

Oto spis piosenek umieszczonych na płycie:
1. List od nieznanego poety
2. Ballada o mieście (noca zresztą)
3. Sylogizm o poetach I
4. Bardzo ważne bzdury
5. Koniec młodości
6. Zadymka
7. Oda do garnuszka
8. List, a właściwie dwa
9. Brudny autobus do stacji Golgota
10. Jego słońce
11.Spadanie
12. Jakbyt
13. Kropla po kropli
14. Na do widzenia
15. Vis-a-vis
16. Winda VII

Zespół wystąpił w składzie:
Robert Kasprzycki – głos, git
Michał Łanuszka – git
Tomasz Hernik – puzon, acc, duduk

Rok wydania: 2007
Wydawnictwo: Robert Kasprzycki 2007
Oficjalna strona: http://kasprzycki.pl/

ANDRZEJ SIKOROWSKI & GRZEGORZ TURNAU – PASJANS NA DWÓCH (miejsce 3)

Turnau

Słuchać tego koncertu to sama radość, bo nie ma nic lepszego jak słychać, że na scenie, równie dobrze jak na widowni bawią się sami artyści. Tak właśnie jest na tym koncertowym albumie „Pasjans na dwóch”. Płyta jest zapisem koncertu Grzegorza Turnaua oraz Andrzeja Sikorowskiego, który miał miejsce 26 października 2006 roku w Poznaniu w klubie Pod Pretekstem. Słuchając tej płyty mamy zagwarantowane: radość słuchania, dowcipne zapowiedzi i zgrabne, pełne pasji wykonanie poszczególnych piosenek.

1.Andrzej Sikorowski i Grzegorz Turnau – Pasjans A.D.1990 (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
3.Andrzej Sikorowski i Grzegorz Turnau – Mglista piosenka o moim Krakowie (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
5.Andrzej Sikorowski i Grzegorz Turnau – Na całość (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
7.Andrzej Sikorowski – Moje kobiety (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
9.Andrzej Sikorowski – Moje dwie Ojczyzny (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
11.Andrzej Sikorowski – Za wiele dla ciebie aniele (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
12.Andrzej Sikorowski – To już było (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
13.Andrzej Sikorowski – Lecz póki co żyjemy (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
15.Andrzej Sikorowski – Żal za Piotrem S. (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
17.Andrzej Sikorowski i publiczność – Bardzo smutna piosenka retro (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
19.Andrzej Sikorowski i Grzegorz Turnau – Od tamtej chwili (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
20.Andrzej Sikorowski i Grzegorz Turnau – Kraków – Piwna 7 (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
22.Grzegorz Turnau – 11 : 11 (sł. i muz. Grzegorz Turnau)
24.Grzegorz Turnau – Znów wędrujemy (sł. K.K. Baczyński, muz. Grzegorz Turnau)
26.Grzegorz Turnau – Historia pewnej podróży (sł. i muz. Marek Grechuta)
27.Grzegorz Turnau – Bracka (sł. Michał Zabłocki, muz. Grzegorz Turnau)
28.Grzegorz Turnau i publiczność – Naprawdę nie dzieje się nic (sł. Michał Zabłocki, muz. Grzegorz Turnau)
29.Grzegorz Turnau – Między ciszą a ciszą (sł. Michał Zabłocki, muz. Grzegorz Turnau)
31.Andrzej Sikorowski i Grzegorz Turnau – Panowie do stołu (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
32.Andrzej Sikorowski i Grzegorz Turnau – Nie przenoście nam stolicy do Krakowa (sł. i muz. Andrzej Sikorowski)
34.Andrzej Sikorowski i Grzegorz Turnau – Pejzaż horyzontalny (sł. Wiesław Dymny, muz. Jan Kanty Pawluśkiewicz)
pominięte numery są zapowiedziami

Andrzej Sikorowski – gitara i śpiew
Grzegorz Turnau – fortepian, harmonia i śpiew

Rok wydania: 2007
Wydawnictwo: Warner Music Poland
Oficjalna strona: http://www.turnau.com.pl/ i http://www.andrzejsikorowski.pl/

BASIA STĘPNIAK WILK – OBCE KRAJE (miejsce 4)

Basia Stępnaik Wilk

Na prawie godzinną wycieczkę po „Obcych krajach” zabiera nas Pani Basia Stępniak Wilk. „Obce kraje” to trzecia już (po albumach „O obrotach” i „Słodka chwila zmian”) solowa płyta śpiewającej autorki nagradzanej za teksty swoich piosenek i ich interpretacje na wielu prestiżowych konkursach. Tym razem porcja literackich zwierzeń obejmuje kolorowe i pomysłowe warianty podróżowania do obcych krajów – tych realnych i tych trudniejszych do nazwania, w głąb siebie, w przyszłość, w zaświaty… Znajdziemy tu dużo żartu i zabawy słowem, niesłychaną wiarygodność odautorskiego przekazu oraz jak zwykle wybitnych gości, m.in. Wojciecha Manna i Andrzeja Poniedzielskiego. Jeśli ktoś cały czas ma w pamięci piosenki Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego tu tez znajdzie kunszt słowa, piekne meldie i to ulotne uczucie obcowania ze sztuką przez duże „SZ”.

1. Pod słońce
2. Bossanova z Augustowa
3. To był blondyn
4. Pod tym niebem
5. Moje dziś
6. Futerko
7. Obce kraje
8. Pośród cisz
9. Wiośnie nie!
10. Le le le
11. Chorągiewka
12. Ponad ziemią
13. Dzikie bestie
14. Nie wiem
15. Zawsze zbyt cicho i samotnie
16. Bombonierka (Video)

słowa: Basia Stępniak-Wilk
muzyka: Basia Stępniak-Wilk (2, 4, 6, 7, 11, 12, 14, 15), Aleksander Brzeziński (1, 3, 9, 10, 13, 16), Marcin Partyka (5, 8)

Basia Stępniak-Wilk – śpiew
Wojciech Mann – głos Sceptyka Wiosennego
Andrzej Poniedzielski – głos Ducha Puszczy

Sławek Berny – perkusja, instrumenty perkusyjne, Aleksander Brzeziński – fortepian (13), Krzysztof Cyran – gitara akustyczna (1, 2, 3, 11), Piotr Domagalski – kontrabas, gitara basowa, Tomasz Hernik – puzon, Adrian Konarski – fortepian (2), Jacek Królik- gitary, Marcin Partyka – fortepian, Paweł Piątek – sampling, klawisze, Paweł Solecki – fagot, melodica, cajon, Leszek Szczerba – saksofon sopranowy, klarnet

aranżacje – Paweł Piątek
W “Dzikich bestiach” zaśpiewał Chór Maestros w składzie Zbigniew Biernat, Jacek Frydrych, Tadeusz Mitka, Krzysztof Orski, Zdzisław Trela, Leszek Werner pod dyrekcją Rafała Marchewczyka.
Nagranie powstało w Studio 2002 w Krakowie w listopadzie 2007 r.
Realizacja muzyczna – Aleksander Wilk

Rok wydania: 2007
Wydawnictwo: Studio 2002
Oficjalna strona: http://www.basiastepniakwilk.pl

JANUSZ RADEK – DZIĘKUJE ZA MIŁOŚĆ (miejsce 5)

J. Radek

Pierwsza autorska płyta Janusza Radka. W warstwie tekstowej wsparta tylko kilkoma wierszami Haliny Poświatowskiej, w muzycznej – niezwykłymi aranżami Mateusza Pospieszalskiego. Na płycie znalazło się 13 komopzycji, które zostały zaaranzowane na bogato. Mozna tu usłyszeć klasycznie brzmiące utwory z wykorzystaniem instrumentów smyczkowych i dętych. Czasem wzbogacone o nowinki techniczne jak niezwykłe sample, stworzone specjalnie do tego materiału przez Mateusza Pospieszalskiego. A same piosenki ? Piękne utwory dla wymagającego słuchacza. Na nastrojowy wieczór, dla relaksu i przewietrzenia własnych uczuć i emocji. Proste słowa o tym co ważne i osobiste jednocześnie – bez patosu, bez kreowania, bez nieprawdy. O miłości – tej dojrzałej, spełnionej i niezbędnej, choć czasem trudnej. I wspaniałe melodie – czerpiące niejednokrotnie z polskiej melodyki ludowej, ale w sposób subtelny i pozbawiony nachalnej stylizacji folkowej. Dodatkowym plusem tej plyty jest to że pan Janusz Radek jak nikt inny potrafi wprowadzić muzykę pop i dance w tzw.„Krainę Łagodności” 😉

1. Dobro (muzyka: Janusz Radek i Mateusz Pospieszalski, tekst: Halina Poświatowska)
2. Kiedy u…kochanie (muzyka: Janusz Radek, tekst: Halina Poświatowska)
3. Całowanie wody (muzyka i tekst: Janusz Radek)
4. Czekam wytrwale (muzyka: Janusz Radek, tekst: Halina Poświatowska)
5. Rozmowa o… (muzyka i tekst: Janusz Radek)
6. Jeszcze raz (muzyka i tekst: Janusz Radek)
7. Malowany chłopak (muzyka i tekst: Janusz Radek)
8. Sheila (muzyka: Janusz Radek i Mateusz Pospieszalski, tekst: Halina Poświatowska)
9. Zupełna pustka (muzyka i tekst: Janusz Radek)
10. Płaczesz kochana (muzyka i tekst: Janusz Radek)
11. Odjeżdżam (muzyka i tekst: Janusz Radek)
12. Kiedy przypłynie czas (muzyka i tekst: Janusz Radek)
13. Dziękuje za miłość (muzyka i tekst: Janusz Radek)

Rok wydania: 2007
Wydawnictwo: Uniwersal Music Group
Oficjalna strona: http://www.januszradek.pl

…i to by było tyle na ten czas.
Baza Ludzi z Mgły
Irek Jarecki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: