Koncert i wywiad !

Dodaj komentarz

Już 7 kwietnia 2017 na scenie Jazz Roomu w Rzeszowie zagości zespół 4 Pory RoQ

Oryginalny głos, autorska poezja, własne kompozycje i aranżacje. Zespół 4 Pory RoQ jest mistrzem budowania nastroju słowem i dźwiękiem. Łagodne brzmienie i poetyckość przeplata się z eksperymentalnymi poszukiwaniami w kierunku jazzu, bluesa, a nawet swingu. Po prostu – muzyka odzwierciedla poezję Ani Bobruś-Chołoty, energetyzującej wokalistki 4 Pór. To ona swoim głosem chwyta za serca i zabiera słuchaczy w liryczną podróż do wnętrza, a jednocześnie pozwala zachwycić się chwilą, która trwa. Cztery osoby w zespole są jak cztery pory roku, a na scenie niezmiennie od lat płyną w tym samym kierunku – ku sztuce. I są prawdziwi. Nikogo nie naśladują. Są tacy, jakich ich widzimy i słyszymy. Każdy koncert, niezależnie od miejsca, to niezwykła wędrówka po krainie łagodności, opisanej na wskroś współczesną poezją i perfekcyjnym brzmieniem. Zespół 4 Pory RoQ kocha grać. Tylko tyle i aż tyle.

skład zespołu
Anna Bobruś-Chołota – wokal, perkusjonalia, teksty
Grzegorz Sykuła – gitara
Marcin Wójtowicz – gitara basowa
Michał Słomiński – instrumenty klawiszowe, perkusjonalia

Jazz Room
7 kwietnia 2017
godzina 20:00
bilety 25 zł/35 zł (w dniu koncertu)
Bilety będą dostępne od 6 marca w recepcji Grand Hotelu w Rzeszowie, ul. ks. Dymnickiego 1a (7 dni w tygodniu 24h)

Zapraszam również na wysłuchanie rozmowy z zespołem 4 Pory RoQ, która zostanie wyemitowana w audycji: Baza Ludzi z Mgły 2 kwietnia między godziną 9.05 a 10.00.

Do zobaczenia i usłyszenia !

Siedmiu wspaniałych czyli Dom o Zielonych Progach w Rzeszowie 09.03.2017 r.

Dodaj komentarz

Rzeszowski, klubowo-restauracyjny boom koncertowy trwa nadal ! Po dwóch tygodniach przerwy w czwartek 9 marca do Rzeszowa przyjechał zespół Dom o Zielonych Progach. Grupa wystąpiła w restauracji Bohema. Byłem bardzo ciekawy tego koncertu gdyż zespół na ostatniej płycie „Prawie jak nowi” muzycznie i wizerunkowo się zmienił. To już nie jest zespół z czasów piosenek: „Pójdę w połoniny”, „Gór mi mało”, czy „W górach jest wszystko co kocham”, teraz grupa gra w męskim 7 osobowym składzie, w którym pojawiła się perkusja, klawisze i gitara elektryczna. Płyta „Prawie jak nowi” z 2016 roku już zapowiadała tę zmianę ale koncertowe wcielenie zespołu jest jeszcze bardziej rewolucyjne.

Jednak początek koncertu na to nie wskazywał. Zespół zaczął od swoich największych przebojów sprzed lat czyli „W górach jest wszystko co kocham” oraz „Gór mi mało”. Dalej usłyszeliśmy koncertowy materiał przekrojowy. Zabrzmiały piosenki ze wszystkich płyt zespołu czyli z debiutanckiej płyty, albumu „Jam”, „Łódki marzeń” i najliczniejsza reprezentacja piosenek z ostatniego albumu grupy.

Zespół Dom o Zielonych Progach na koncercie widziałem po raz trzeci. Za każdym razem grupa prezentowała się i brzmiała inaczej, ale chyba ten męski skład najbardziej przypadł mi do gustu. Są doskonale zgrani a do tego każdy z grających muzyków to wirtuoz swojego instrumentu. Najciekawsze dla mnie było oglądanie Marcina Skaby skrzypka grupy. Moim zdaniem pan Marcin obok Michała Jelonka jest najlepszym skrzypkiem w Polsce. Jego gra jest niezwykle ekspresyjna i melodyjna. Lubi improwizować i stosować różne style gry na instrumencie. Brzmienie i gra pana Marcina to wirtuozeria i maestria w każdym dźwięku ! Oczywiście pozostali muzycy też dali z siebie wszystko co najlepsze. Miłym dla ucha było słuchanie Pawła Harańczyka grającego na klawiszach oraz Łukasza Kurzydło świetnie prezentującego się za perkusją.

Podczas koncertu najbardziej utkwiły mi w pamięci piosenki: „Góry i ludzie”, „Będzie lepiej”, „Wieje wiatr”, „Prawie jak nowi” oraz moim zdaniem najlepsza, mocna i rockowa wersja piosenki „Nie ma miłości jest chemia”. Mocne, soczyste gitary, nabijany precyzyjnie rytm oraz kolejny popis gry na skrzypcach Marcina Skaby ! Genialne !  Rockowe wcielenie Domu o Zielonych Progach jeszcze bardziej mnie wcisnęło w fotel. Nie miał bym nic przeciwko temu by następny album grupy był właśnie taki.

Następnie na scenie pozostał (do tej pory grającego tylko na basie) Bartosz „Pelton” Zalewski. Słuchając Jego piosenek znowu powrócił klimat ogniskowy, górski i  schroniskowy. Miłe to były utwory i było to też krótkie wytchnienie przed kolejną porcją zespołowego grania oraz bisów.

Na bis usłyszeliśmy rozimprowizowaną wersję muzyki z serialu „Janosik” Jerzego Dudusia Matuszkiewicza. W wykonaniu grupy Dom o Zielonych Progach ta kompozycja przeistoczyła się w szamańską, hipnotyczną i porywającą muzyczną ucztę !  W tym nagraniu ponownie na wyżyny swojej wirtuozerii wzniósł się Marcin Skaba.

Na zupełny koniec przy dźwiękach tylko gitary akustycznej Wojciech Szymański zaintonował piosenkę Wolnej Grupy Bukowina – „Sielanka o domu”, którą wraz z artystą zaśpiewała cała zebrana publiczność. I właśnie z tą piosenką na ustach po blisko 120 minutach koncertu opuszczałem restaurację Bohema

Podsumowując koncert zespołu Dom o Zielonych Progach był bardzo dobry. Czasem wręcz magiczny. Restauracja Bohema zdecydowanie bardziej nadaje się na koncerty niż Pub Irish, w którym dwa tygodnie temu zaśpiewał na żywo Robert Kasprzycki, jednak i w tym wypadku twierdzę, że na muzykę i poezję zdecydowanie lepsze są sale domów kultury, kin czy filharmonii. Niestety w wypadku wyboru miejsca koncertu decydującą rolę odgrywają koszty wynajęcia sali. Miejmy nadzieje, że przyjdą jeszcze takie czasy, w których na koncertach poezji śpiewanej (nawet zagranych na gitarach elektrycznych, klawiszach i z perkusją 😉 ) wypełnione będą filharmonie po brzegi.

Na koncercie usłyszeliśmy następujące piosenki:

1. W górach jest wszystko co kocham
2. Gór mi mało
3. Znalezione
4. Góry i ludzie
5. Pieśń 29 (frg. Hey Jude)
6. Tak to ty
7. Mogę dać ci uśmiech mój
8. Łemata (Idę dołem a ty górą)
9. Prawie jak nowi
10. Nie ma miłości, jest chemia
11. O życiu (voc. Bartosz „Pelton” Zalewski)
12. Przed drogą (voc. Bartosz „Pelton” Zalewski)
13. Jeszcze (voc. Bartosz „Pelton” Zalewski)
14. Nie możesz (voc. Bartosz „Pelton” Zalewski)
15. I niczego nie uronić (voc. Bartosz „Pelton” Zalewski)
16. Nic byś nie zyskał
17. Będziesz zawsze
18. Będzie lepiej
19. Daleko w góry
20. Wieje wiatr
21. Zostanie tyle gór

BIS 1:
22. Motyw przewodni z serialu „Janosik”
23. We wtorek w schronisku po sezonie

BIS 2:
24. Sielanka o domu

Zdjęcia wykonali: Dominika Chrapkowska (w większości), Irek Jarecki (w mniejszości )  🙂

 

Solo act czyli Robert Kasprzycki w Irish Pub – Rzeszów 23.02.2017

2 komentarzy

Po kilku latach przerwy i omijania naszej podkarpackiej stolicy 23 lutego 2017 r. Robert Kasprzycki w końcu do nas dotarł. Koncert odbył się w Irish Pub. Szczerze mówiąc obawiałem się tego miejsca bo cały czas miałem w pamięci koncert artysty z 2007 roku w klubie Pod Palmą gdzie część publiczności z uwagą słuchała koncertu a część była zainteresowana bardziej piciem piwa i rozmowami. Niestety ta druga część była wtedy większa więc odbiór śpiewanych piosenek Pana Roberta był bardzo utrudniony. Klub Irish Pub jest jeszcze trudniejszym miejscem na koncerty bo jest mniejszy składający się do tego z wielu wnęk i pokoi, z których nie sposób było zobaczyć malutką scenę klubu. Niestety po części moje obawy się potwierdziły. Wielka szkoda, że artysta tej klasy nie może grać w salach przeznaczonych tylko i wyłącznie do występów.

Koncert rozpoczął się z lekkim opóźnieniem ale już przy pierwszych dźwiękach gitary i głosu Pana Roberta zrobiło się bardzo miło. Na repertuar złożyły się przede wszystkim piosenki z ostatniej płyty artysty zatytułowanej „Cztery” oraz największe przeboje z albumów: „Niebo do wynajęcia” i „Światopodgląd”. Było też kilka „rarytasów” czyli piosenek do tej pory oficjalnie nie wydanych na płytach takich jak chociażby pierwszy utwór rozpoczynający koncert: „Nie wydaj mnie na pożarcie smokom” albo zagrana na melodie piosenki „Son Of The Blue Sky” – „Synu nie bluzgaj”.

Z koncertami Pana Kasprzyckiego jest tak, że przyjemność słuchania Jego piosenek to jedno, ale często również bardzo przyjemne, zabawne i mądre są zapowiedzi do nich. Te zapowiedzi, (czy raczej bardziej pasowało by rozważania filozoficzno-kabaretowe) trwają często dwa razy dłużej niż sama piosenka. W trakcie zapowiedzi artysta sięga i gra fragmenty różnych przebojów światowej i polskiej klasyki. Między innymi w czasie tego rzeszowskiego koncertu usłyszeliśmy fragmenty nagrań: Nirvany, U2, Led Zeppelin, The Beatles, Leonarda Cohena, Lenny’ego Kravitz’a, duetu Simon And Garfunkel oraz Starego Dobrego Małżeństwa i Jacka Kaczmarskiego. Kiedy jednak w końcu zaczyna rozbrzmiewać właściwa piosenka wtedy pojawiała się magia, która przenosi nas w niezwykłą krainę twórczości, poezji i muzyki Roberta Kasprzyckiego. Często z tej krainy wyłania się nam zaskakujący obraz Artysty, bardzo refleksyjny, melancholijny i zdystansowany do świata. W trakcie zagranego koncertu podzielonego na dwie części najbardziej podobały mi się piosenki: „Trzymaj się wiatru kochana”, „Vis A Vis”, „Mam wszystko jestem niczym”, „Winda VII”, „Martin Eden” i zagrane na bis „Same zera”.

Na zakończenie koncertu po ponad 3 godzinach grania i opowiadania Robert Kasprzycki sięgną po kompozycje śpiewane razem z zespołem Carrantuohill (miejsce koncertu – Irish Pub zobowiązuje 🙂 ). Wtedy też, w otoczeniu dekoracji pubu i śpiewaną piosenką „Gdy wrócę do Irlandii swej” jeszcze bardziej poczułem się jakbym był w Dublinie na Temple Bar.

Podsumowując koncert Roberta Kasprzyckiego solo to czar, wdzięk, dowcip i magia ! Artysta jak nikt inny potrafi rozbawić publiczność zapowiadając piosenkę a potem skłonić ją do zadumy kiedy ta piosenka jest śpiewana. Jednak miejsce koncertu mogło by być inne, takie które w spokoju i w pełni pozwoliło by odbierać wspaniałą twórczość Pana Roberta.

Podczas występu Robert Kasprzycki wykonał następujące piosenki:

CZĘŚĆ PIERWSZA KONCERTU:
1. Nie wydaj mnie na pożarcie smokom
2. Dzień, chwila, moment
3. Fly Away (frg.)/ Vis A Vis
4. Jak (frg.)/ Famous Blue Raincoat (frg.)/ Tristessa
5. Trzymaj się wiatry kochana
6. Dłużej już nie mogłem
7. Myślę o Tobie często
8. Scarborough Fair (frg.)/ O mój rozmarynie (frg.)/ Bo jo cię kochom (frg.)/ Rozmarynowa
CZĘŚĆ DRUGA KONCERTU:
9. Kocham cię jak Irlandię (frg.)/ Riders On The Storm (frg.) Niebo do wynajęcia
10. Mam wszystko jestem niczym
11. Winda VII
12. Martin Eden
13. Zapiszę śniegiem w kominie
14. Obława (frg.)/ Unplagiat
15. Synu nie bluzgaj/ Knockin’ On Heavens Door (frg.)
16. Sen o dolinie (frg.)/ Kochać inaczej (frg.)/ Tolerancja (frg.)/ Dziewczyna szamana (frg.)/ Tańcz głupia tańcz (frg.)/ Piechotą do lata (frg.)/ Nie ma wody na pustyni (frg.)/ Złamano już tyle serc (frg.)/ Przez twe oczy zielone (frg.)/ Tylko ty i ja
17. Zielone szkiełko/ Pora na dobranoc (frg.)
BIS:
18. Same zera/ I Still Heaven’t Found What I’m Looking For (frg.)
19. Gdy wrócę do Irlandii swej
20. The Great Song Of Indifference

Pierwsze wiosny brzmienia czyli album „Wiatr i deszcz” zespołu Celtic Tree !

Dodaj komentarz

wiatr-i-deszcz-front

1. KRĄG
2. DRZEWIEJ
3. MATULA
4. AKWAREELE
5. SITOWIE
6. SZCZYT
7. WIATR I DESZCZ
8. W DOLINIE
9. SET POWROTNY
10. ZACHÓD
11. NIEPEŁNIA
12. LUDZIE Z MGŁY
13. KOŁYSANKA DLA DOMINIKI

MUZYCY:
Irlandia Matuszkiewicz – śpiew
Agnieszka Kalisz-Dzik – śpiew, skrzypce, altówka,
Jakub Szczygieł – irlandzki flet poprzeczny, whistle
Tomasz Fojgt – śpiew, aranżacje, gitary, bouzouki, fretless
Paweł Rewucki – bodhran, udu
Angelika Hudler – skrzypce
Tomasz „Conor” Hałuszkiewicz – dudy, whistle

Realizacja nagrań, miks, mastering, producent- eniStudio – Tomasz Fojgt
Wydawca- AUDITOR-SOLLERS Sp. z o.o.

Wiosny jeszcze nie widać ale już można ją poczuć i usłyszeć w nowych piosenkach zespołu Celtic Tree. Ich nowy (drugi w dyskografii) album „Wiatr i deszcz” wydany początkiem stycznia 2017 r. cudownie muzycznie rozpoczyna nowy rok ! Na album składa się 13 nagrań. Są to głównie tradycyjne szkockie, angielskie i irlandzkie piosenki wykonane przez zespół na oryginalnych instrumentach przywiezionych z tamtych stron. Jednak wszystkie nagrania mają polskie teksty co powoduje, że słucha się ich i przeżywa jak by były nasze ! Jeśli chodzi o samą muzykę to głównie mamy tu brzmienia celtyckie. Raz jest skocznie i wesoło innym razem smutno i melancholijnie ale ten smutek naprawdę jest uroczy ! Moimi ulubionymi piosenkami w tym zestawie na pewno są: singlowa piosenka „Krąg”, „Matulu”, „Sitowie”, wspaniała tytułowa „Wiatr i deszcz”, oraz autorskie nagranie Tomka Fojgta pamiętające czasy zespołu Enigma – „Ludzie z mgły”. Serce się raduje, że mamy tak zdolnych artystów i muzyków ! I na koniec ostrzeżenie !  To jest płyta która uzależnia ! Uzależnia swoim pięknem, słowem i muzyką !
Więcej o zespole i płycie „Wiatr i deszcz” na stronie: http://celtictree.pl/

Piosenki z tego albumu oczywiście do usłyszenia w audycji Baza Ludzi z Mgły 🙂
Polecam i zapraszam !

WYNIKI BAZOWEGO PLEBISCYTU 2016

Dodaj komentarz

Przez 9 tygodni słuchacze audycji „Baza Ludzi z Mgły” głosowali na swoje ulubione płyty 2016 roku. Tak jak w tamtym roku głosować można było na jedną płytę w każdej z trzech bazowych kategorii. Oddanych głosów w sumie było  1293 ! 🙂 Poniżej przedstawiam wyniki plebiscytu.

KATEGORIA I: NAJLEPSZA BAZOWA POETYCKA PŁYTA 2016 ROKU

STARE DOBRE MAŁŻEŃSTWO – MEMORABILIA

memorabilia

„Wspominać, wspominać jest bosko”. Lubimy wspominać i lubimy wspomnienia, a jeśli jeszcze te wspomnienia „ubrane” są w niezwykle piękne dźwięki i melodie to wynik może być tylko jeden ! Album „Memorabilia” Starego Dobrego Małżeństwa głosami słuchaczy jest Bazową Poetycką Płytą 2016 roku !

CD 1:
1. Dziewczyna z Północy
2. Komunia
3. Piosenka frustracyjna
4. Według poety;
5. Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą
6. Powrót
7. Dolina w długich cieniach
8. Cyrk
9. Antyseans
10. Kompozycja
11. Zmierzch
12. Piosenka szalonego jakiegoś przybłędy
13. Szczęście
14. W żalu najczystszym

CD 2:
1. Smutno
2. Nie brookliński most
3. Polanka
4. Moja piosenka
5. Peronówki
6. Piosenka z fotela
7. Science fiction
8. Żeglarzom
9. I to już wszystko
10. On i ona
11. Obudź się
12. Irlandzki tancerz
13. Ludzie
14. Wygrać w Życie

Skład podstawowy:
Krzysztof Myszkowski
Roman Ziobro
Bolesław Piertaszkiewicz

Goście:
Andrzej Sidorowicz
Wacław Juszczyszyn (Wolna Grupa Bukowina)
Mikołaj Korzistka (Bus Stop)
Zbigniew Stefański (Bez Jacka)
Mariusz Wilke (Słodki Całus Od Buby)
Piotr Horbulewicz i Krzysztof Pydyński
Robert Piekarski i Wojciech Koptas (Pod Strzechą)
Beata Koptas, Monika Mosionek (Pod Strzechą)
Piotr Bakal,
Ala Ciebielska (Borutowa)
Angela Gaber
Maksymilian Ziobro

Produkcja muzyczna: Ryszard Szmit i Krzysztof Myszkowski

Rok wydania: 2016
Wydawca: SDM
Oficjalna strona: http://sdm-myszkowski.com/

POZOSTAŁE MIEJSCA W TEJ KATEGORII:

2. Paweł Wójcik i Tomasz Sarniak – Uliczna
3. Albo i nie – 14 spojrzeń
4. Krzysztof Napiórkowski – 10 x Twardowski
5. Cisza Jak Ta – Projekt: Ze starej szuflady
6. Krzysztof Myszkowski – Nowa przeszłość
7. Krótko i na temat – Buszman
8. Marcin Styczeń – Zbieg
9. Własny Port – Kiedy wracam
10. Joanna Kondrat – Karma

KATEGORIA II: DEBIUT FONOGRAFICZNY 2016 ROKU

PAWEŁ RUSZKOWSKI – ARS POETICA

ars-poetica

Młody, niezwykle zdolny, który poezje wielkich poetów (Bolesław Leśmian, Leopold Staff, Adam Zagajewski, Edward Stachura, Agnieszka Osiecka) śpiewa tak jakby ona powstała specjalnie dla Niego ! Przepiękna płyta i znakomity fonograficzny debiut roku 2016 !

1. Ars Poetica
2. Pierwsza przechadzka
3. Miasto nieznane
4. Jak wygląda człowiek który miał rację (LIVE)
5. Senza flash
6. Parkan. Kasztany. Powój. Bóg
7. W polu
8. *** [Puściła po stole swawolący wianek…]
9. Piła (LIVE)
10. Nad ranem
11. Pejzaż
12. Musisz mi pomóc
13. Nadzieja
14. Kłaniam Ci się, Kościerzyno

Paweł Ruszkowski – śpiew, gitara akustyczna, gitara klasyczna
Tadeusz Korthals – mix mastering

Rok wydania: 2016
Wydawca: PROMUZZ Paweł Ruszkowski
Oficjalna strona: http://www.pawelruszkowski.com

POZOSTAŁE MIEJSCA W TEJ KATEGORII:

2. Gaba Janusz – Chwile które znasz
3. Iza Kowalewska – Pod dachami Paryża
4. Iwona Manista Kutryś – Godzina jeszcze młoda
5. Ela Polis – Zwierze

KATEGORIA III: SPOZA… czyli PŁYTA Z INNEJ MUZYCZNEJ BAJKI

PLATEAU – W ZWIĄZKU Z TOBĄ

w-zwiazku-z-toba

Spoza… ale płyta i zawarte na niej piosenki świetnie się w naszej muzycznej, bazowej bajce odnalazły. Zjawiskowy album ! Oby, wyznaczał grupie Plateau drogę na dalsze lata jej istnienia i tworzenia !

1. Na tej ławce
2. Pejzaż
3. Jeszcze
4. Niebezpiecznie piękny świt
5. Zimą ogrzej mnie
6. Poranna kawa
7. Ja będę czekał
8. Małe kina
9. Listopad
10. Niebanalnie
11. Ostatni raz

Zespół Plateau:
Michał Szulim
Dominik Rowicki
Karol Kowalczyk
Marcin Lizak
Maksymilian Ziobro

Gościnnie:
Roman Ziobro
Janusz Zdunek
Michał Górczyński
Joachim Łuczak
Julia Pietrucha
Iga Nowakowska
Karolina Kozak
Bogdan Kondracki
i inni

Realizacja nagrań, mastering oraz mix – Adam Toczko

Rok wydania: 2016
Wydawca: Plateau
Oficjalna strona: http://www.plateau.pl

POZOSTAŁE MIEJSCA W TEJ KATEGORII:

2. Maja Kleszcz i incarNations – Romantyczność
3. Piotr Kajetan Matczuk i Piramidy – Rok wojny
4. Maria Peszek – Karabin
5. Limboski – W trawie
6. Marcin Świetlicki – Zło te przeboje
7. Orkiestra Św. Mikołaja – Mody i kody

I to by było na tyle. Zapraszam za rok !
Irek Jarecki
Baza Ludzi z Mgły
Radio Centrum

Audycje BAZY LUDZI Z MGŁY do słuchania !

Dodaj komentarz

plakat-3

W zakładce Bazowy Dziennik Pokładowy w Bieżących Bazowych Dźwiękach (pod logo radia i zakładką BAZA) są umieszczane aktualne audycje do odsłuchania. Każda audycja będzie dostępna przez około miesiąc. Życzę miłego bezproblemowego odbioru ! Jednocześnie zapraszam do słuchania audycji na żywo na fali 89 FM w Rzeszowie i okolicach lub przez internet ze strony radia http://www.radiocentrum.pl  

Andrzej Poniedzielski w klubie Life House 06.12.2016

Dodaj komentarz

6 grudnia zazwyczaj przychodzi do nas Św. Mikołaj, czasem jednak zamiast niego zjawić się może ktoś inny. I tak właśnie się stało. W ten grudniowy i bardzo śnieżny wieczór do rzeszowskiego klubu Life House zawitał Andrzej Poniedzielski. Poeta, pieśniarz, konferansjer, autor tekstów piosenek, satyryk, humorysta, gitarzysta, twórca scenariuszy, reżyser, osoba związana z kabaretem, aktor Teatru Ateneum w Warszawie ale przede wszystkim człowiek z krwi i kości z dużym dystansem do siebie i do otaczającego świata.

Andrzej Poniedzielski snując swój monolog bawił publiczność przez prawie 90 minut. Opowieści dotyczyły wspomnień artysty z całej czterdziestoletniej kariery, spraw damsko-męskich oraz przygód z życia codziennego. Licznie zebrana publiczność często reagowała nie wymuszonym i spontanicznym śmiechem. Czasem monologi artysta przerywał piosenkami, które dobrze dopełniły występ. Publiczność usłyszała następujące utwory: „Chyba już można”, „Beze mnie muszą”, „Rozdarcie I”, „Elegancka piosenka o szczęściu”, „Tęsknij za kolejnym dniem” i na koniec świąteczne „Podanie”.

Po raz pierwszy widziałem Andrzeja Poniedzielskiego na żywo. W takim bezpośrednim kontakcie te wygłaszane ze sceny opowieści jeszcze bardziej zyskują, dlatego gdyby ktoś z czytelników mógł w przyszłości zobaczyć na żywo Andrzeja Poniedzielskiego niech koniecznie się wybierze, żałować na pewno nie będzie !

Zdjęcia autorstwa Dominiki Chrapkowskiej.

Older Entries